Zabytkowe auta znów przyciągnęły tłumy na Plac Ratuszowy w Bielsku-Białej
Na Placu Ratuszowym w Bielsku-Białej znów zrobiło się tłoczno i kolorowo: 11 lipca mieszkańcy oraz goście podziwiali zabytkowe samochody biorące udział w konkursie elegancji, który tradycyjnie wieńczy Międzynarodowy Beskidzki Rajd Pojazdów Zabytkowych.
W tym roku impreza odbyła się w dniach 8-12 lipca, a jej 47. edycję przygotowała Komisja Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Beskidzkiego. Rajd miał też rangę piątej rundy Mistrzostw Polski, co przełożyło się na dużą frekwencję i bardzo mocną stawkę uczestników.
Elegancja, która przyciąga uwagę
Konkurs elegancji na Placu Ratuszowym był finałem rajdu i jednocześnie okazją do pokazania nie tylko samych samochodów, ale też stylu załóg. Jury oceniało zgodność ubioru z epoką auta, ogólną prezencję uczestników oraz stan zachowania pojazdów.
Ważny jest wygląd załogi w strojach, dopasowanie do wieku samochodu, stopień zadbania o samochód
Jacek Balicki, komandor wydarzenia
Jak podkreślił Jacek Balicki, poziom tegorocznej rywalizacji był wyjątkowo wysoki. Zamiast jednego oczywistego faworyta jury musiało wyłonić aż piętnaście nagród, po trzy w każdej klasie, bo efektownych i starannie przygotowanych aut było po prostu bardzo dużo.
Załogi z kilku krajów i auta sprzed wojny
Do rajdu zgłosiło się niemal sześćdziesiąt załóg z Polski, Niemiec, Austrii i Czech. Wśród nich znalazło się aż dziewięć samochodów wyprodukowanych przed 1939 rokiem, a łącznie na starcie stanęło 56 załóg. Dwa przedwojenne auta, niestety, nie ukończyły rywalizacji.
Trasy prowadziły przez malownicze okolice Wisły, Żywca i Ustronia, ale nie brakowało też trudniejszych odcinków. Uczestnicy dwa razy pokonywali Przełęcz Salmopolską, odwiedzili starą fabrykę FSM-u, Ogrody Kapiasa oraz wykonali próbę sportową pod Dębowcem. Organizatorzy zadbali więc o to, by rajd był nie tylko efektowny, lecz także wymagający.
- start i finał konkursu elegancji odbyły się w centrum Bielska-Białej,
- rajd obejmował odcinki widokowe i próby sportowe,
- w programie znalazły się także miejsca związane z motoryzacją i regionem.
Najcenniejsze klasyki i zwycięzcy konkursu
Najwyższe wyróżnienie, czyli Puchar Prezydenta konkursu elegancji zabytkowych samochodów, trafiło do Pawła i Marleny Kośmińskich z Izerokarkonoskiego Klubu Auto Retro. Para przyjechała do Bielska-Białej Mercedesem-Benz 190 SL z 1955 roku i zwróciła uwagę zarówno dopracowanym autem, jak i strojami nawiązującymi do epoki.
Na liście nagrodzonych znalazły się także m.in. pojazdy takie jak Chrysler 75 Sport Roadster z 1928 roku, Desoto Model K Roadster z 1929 roku, MG Pa Roadster z 1934 roku, Tatra T600 Tatraplan z 1952 roku, Ford Mustang Coupe z 1967 roku czy VW Garbus z 1973 r. Wśród wyróżnionych byli uczestnicy z różnych krajów i z bardzo zróżnicowanym wyborem klasycznych modeli.
| Wybrane nagrodzone auta | Rok produkcji |
|---|---|
| Mercedes-Benz 190 SL | 1955 roku |
| Chrysler 75 Sport Roadster | 1928 roku |
| Desoto Model K Roadster | 1929 roku |
| Mercedes-Benz 170 V Cabrio | 1938 roku |
Rodzinna pasja i lokalna tradycja
Za organizacją rajdu stoi Jacek Balicki, który prowadzi to wydarzenie od 47 lat razem z żoną, córką i synem. W czasie pandemii impreza miała dwa lata przerwy, ale mimo tego udało się zachować jej ciągłość i rozpoznawalny charakter.
Każdy ma swoje zadanie, nie przeszkadzamy sobie wzajemnie, nie ma żadnych spotkań organizacyjnych, wiadomo, że ten robi to i to. Spotykamy się może z dwa razy, ale głównie telefonicznie załatwiamy to, co jeszcze trzeba zrobić. Na pewno mamy ogromne doświadczenie. I bardzo dobrze, że mamy sponsorów, bo byłoby naprawdę ciężko
Jacek Balicki, komandor wydarzenia
W rajdzie biorą udział także całe rodziny uczestników, często już w trzecim pokoleniu. Dla wielu osób przyjazd do Bielska-Białej jest stałym punktem kalendarza, a jednym z rekordzistów pozostaje Janusz Peszek z Automobilklubu Śląskiego Klubu Zabytkowych Mercedesów Polska, obecny na pierwszym beskidzkim rajdzie i niemal wszystkich kolejnych. W tym roku przyjechał Mercedesem-Benz 170 V Cabrio z 1938 roku.
Wydarzenia takie jak Międzynarodowy Beskidzki Rajd Pojazdów Zabytkowych są ważne dla lokalnej społeczności, bo łączą promocję miasta, ruch turystyczny i pielęgnowanie motoryzacyjnego dziedzictwa regionu. Przyciągają mieszkańców na rynek i ulice miasta, budują rozpoznawalność Bielska-Białej oraz przypominają, że zabytkowe auta to nie tylko hobby, ale też część historii, która nadal żyje.
Na zakończenie
Po konkursie elegancji kawalkada zabytkowych samochodów przejechała przez miasto, zamykając tegoroczną edycję rajdu. Organizatorzy i uczestnicy już dziś patrzą jednak dalej - pozostaje czekać na kolejne spotkanie za rok, które ponownie ma przyciągnąć klasyczne auta i ich pasjonatów do Bielska-Białej.
Informacje przekazał Automobilklub Beskidzki.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!