Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Maluchy podbiły Bielsko-Białą. 60+ Fiatów 126p na ostatnim postoju przed metą w Krakowie

Reklamuj sie w tym artykule

W niedzielę 14 lipca Bielsko-Biała stała się na kilka godzin stolicą motoryzacji retro. Na ostatnim postoju przed metą Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci zatrzymało się tu ponad 60 Fiatów 126p. Kierowcy i pasażerowie tych kultowych aut zostali powitani w naszym mieście przez Regionalny Zespół Klimczok oraz tłumy mieszkańców, które przygotowały im wyjątkowy doping przed finałowym odcinkiem trasy.

Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci – ostatni przystanek przed metą

Bielsko-Biała było przedostatnim punktem na mapie tegorocznej edycji rajdu. Uczestnicy wyprawy, którzy wystartowali 9 lipca sprzed Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, przejechali już przez Ostródę, Mrągowo, Ełk, Białą Podlaską, Bełżyce, Cisną i Tarnów. W naszym mieście zatrzymali się na krótki odpoczynek, by już następnego dnia dotrzeć do mety w Krakowie.

To nie był zwykły zlot miłośników motoryzacji. Cała trasa liczyła około 5.000 km i prowadziła przez tereny pełne zakrętów – uczestnicy pokonali aż 400 serpentyn. Jak przyznał organizator Marcin Małysz, powitanie w Bielsku-Białej było ogromnym zaskoczeniem, a kierowcy są już mocno zmęczeni. Warunki w trasie nie należały do łatwych – na zewnątrz panował upał sięgający 39°C, a we wnętrzach małych fiatów temperatura dochodziła do 50°C. Do tego doszły przelotne deszcze, które utrudniały jazdę.

Cel: pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach

Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci to nie tylko rajd, ale przede wszystkim wielka zbiórka charytatywna. W tegorocznej edycji udało się zebrać już prawie 2 mln zł. Pieniądze trafią na pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach oraz na edukację związaną z bezpieczeństwem na drodze.

Organizatorzy podkreślają, że projekt realizowany jest od 2003 roku, a w ciągu ostatnich 3 lat udało się zebrać łącznie ponad 13 mln zł. Za inicjatywą stoją znane postacie polskiego sportu i motoryzacji: Sobiesław Zasada, Rafał Sonik, Kajetan Kajetanowicz oraz Marcin Małysz. W tegorocznej wyprawie wzięli udział sportowcy, artyści, przedsiębiorcy i influencerzy, którzy wspólnie promują ideę pomocy najmłodszym.

Powrót z Normandii i nowe wyzwania

To nie pierwsza tak spektakularna trasa w historii wydarzenia. W poprzedniej edycji uczestnicy przejechali z Wrocławia do Omaha Beach w Normandii, pokonując ponad 3.000 km. Po powrocie z Francji mieli zaledwie 2 dni przerwy, zanim ruszyli w kolejną trasę. Auta wracały do Polski na lawetach, ale entuzjazm uczestników nie słabnie.

Organizatorami wyprawy są 126Evolution oraz Fundacja Stars4Stars. Marcin Małysz podkreśla, że projekt Young and Safe, który towarzyszy wyprawie, ma na celu naukę bezpieczeństwa w ruchu drogowym wśród dzieci i młodzieży. Dzięki takim inicjatywom maluchy uczą się, jak unikać zagrożeń, a jednocześnie mogą cieszyć się z pomocy, jaką otrzymują rówieśnicy po wypadkach.

Dlaczego to ważne dla Bielska-Białej?

Wizyta tak licznej grupy Fiatów 126p to nie tylko atrakcja turystyczna, ale też dowód na to, że nasze miasto potrafi być ważnym punktem na mapie ogólnopolskich wydarzeń charytatywnych. Mieszkańcy Bielska-Białej, którzy wyszli na ulice, by powitać uczestników, pokazali, że mają wielkie serca. To także okazja, by przypomnieć, że bezpieczeństwo dzieci na drogach to temat, który dotyczy każdego z nas – niezależnie od tego, czy jeździmy małym fiatem, czy nowoczesnym SUV-em.

Zlot w Bielsku-Białej był też okazją do integracji lokalnej społeczności. Regionalny Zespół Klimczok oraz Radio Bielsko zadbały o oprawę wydarzenia, a mieszkańcy Mikuszowic Śląskich i Kamienicy mogli z bliska zobaczyć kultowe maluchy, które na co dzień są już rzadkością na naszych drogach.

Co dalej?

Po krótkim postoju w Bielsku-Białej uczestnicy wyprawy ruszyli w ostatni etap podróży do Krakowa, gdzie zakończy się tegoroczna edycja. Organizatorzy już teraz zapowiadają, że to nie koniec działań – zebrane środki zostaną przekazane na pomoc dzieciom, a projekt Young and Safe będzie kontynuowany. Dla mieszkańców naszego regionu to sygnał, że warto angażować się w takie inicjatywy i wspierać tych, którzy niosą pomoc najmłodszym ofiarom wypadków drogowych.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
KJ

Katarzyna Jurewicz

Opisuje ludzi i kulturę Podbeskidzia, szukając historii z sąsiedztwa i miejsc, które budują tożsamość miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!