AED na Placu Wojska Polskiego wyłączony. Zerwana plomba, nowe elektrody dopiero w sierpniu
Wystarczyło kilka chwil, by ważny element miejskiego systemu bezpieczeństwa przestał spełniać swoją rolę. Defibrylator AED zamontowany na Placu Wojska Polskiego nie działa i – jak wynika z ustaleń urzędników – wszystko wskazuje na to, że urządzenie zostało uruchomione bez realnej potrzeby. Skutek jest poważny: sprzęt, który w krytycznej sytuacji może ratować życie, będzie niedostępny przez najbliższe tygodnie.
Co wydarzyło się 20 czerwca około godziny 16.00?
Do incydentu doszło 20 czerwca około godziny 16.00. Nieznana osoba otworzyła kapsułę defibrylatora znajdującego się na Placu Wojska Polskiego, co spowodowało uruchomienie urządzenia. Kluczowe okazało się jednak to, co stało się z elementami niezbędnymi do udzielenia pomocy: zerwana została plomba znajdująca się na elektrodach, a to – jak informują służby miejskie – oznacza, że nie nadają się one już do użycia.
Tego popołudnia na Placu Wojska Polskiego trwała impreza plenerowa. Wydział Kultury i Promocji Urzędu Miejskiego, który nadzorował wydarzenie, próbował ustalić, czy otwarcie AED mogło mieć uzasadnienie. Wysłano zapytania do organizatora imprezy oraz służb: policji i straży pożarnej. Sprawdzono również monitoring miejski, ale – jak wynika z ustaleń – nikt nie potwierdził, aby tego dnia wystąpiła sytuacja wymagająca użycia defibrylatora. Co więcej, także obrotowa kamera na Placu Wojska Polskiego nie zarejestrowała momentu otwarcia urządzenia.
Urządzenie zabezpieczone, ale bez elektrod nie pomoże nikomu
Po stwierdzeniu uszkodzenia elementów eksploatacyjnych defibrylator został zabezpieczony przez pracowników Wydziału Gospodarki Miejskiej UM. Do czasu dostarczenia nowych elektrod AED pozostaje niedostępny dla mieszkańców. Koszt zakupu elektrod to 702 złote brutto, a termin realizacji zamówienia może wydłużyć się nawet do 17 sierpnia. To oznacza, że w jednym z najbardziej uczęszczanych punktów miasta sprzęt ratujący życie może nie być dostępny nawet do połowy sierpnia.
Nieuzasadnione otwarcie defibrylatora to zachowanie skrajnie nieodpowiedzialne, wymaga napiętnowania, nie wspominając o odpowiedzialności karnej sprawcy.
Urząd Miejski
W praktyce problem nie sprowadza się wyłącznie do kosztów. Najpoważniejszą konsekwencją jest czasowe wyłączenie urządzenia, które w przypadku nagłego zatrzymania krążenia może zdecydować o zdrowiu, a nawet życiu poszkodowanej osoby. Dlatego miasto podkreśla, że każdy przypadek nieuprawnionej ingerencji w AED to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Gdzie szukać najbliższego AED? W mieście jest ich 25
Władze przypominają, że w pobliżu Placu Wojska Polskiego dostępne są inne urządzenia. Najbliższe miejskie defibrylatory AED znajdują się na budynkach Urzędu Miejskiego:
- przy ulicy Romana Dmowskiego 6 (koło wjazdu do tunelu),
- przy Placu Ratuszowym 6 (obok wejścia do budynku).
- w całym mieście działa sieć dwadzieścia pięć miejskich defibrylatorów AED, przy czym obecnie jeden jest niedziałający – ten na Placu Wojska Polskiego.
Sprawa z Placu Wojska Polskiego pokazuje, jak łatwo pozbawić przestrzeń publiczną narzędzia, które w sytuacjach granicznych ma kluczowe znaczenie. Do czasu wymiany elektrod mieszkańcom pozostaje korzystanie z najbliższych, wskazanych punktów z AED oraz reagowanie na wszelkie próby dewastacji lub nieuzasadnionego uruchamiania urządzeń.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!