Bielsko-Biała gospodarzem Polskiej Stolicy Kultury: pełny program i echa konferencji
Program Polskiej Stolicy Kultury w Bielsko-Biała na ten rok obejmuje 100 wydarzeń rozłożonych na niemal 224 dni kalendarzowe. Szczegóły zaplanowanych przedsięwzięć przedstawiono podczas konferencji prasowej, która odbyła się 9 czerwca w Książnicy Beskidzkiej.
W imieniu prezydenta Jarosław Klimaszewski uczestników przywitał jego zastępca Adam Ruśniak, który podkreślił rozmiar i skalę całego projektu i przypomniał, że w ramach PSK zaplanowano 100 wydarzeń i prawie 224 dni kalendarzowe. „Na przykład festiwal liczymy jako jedno wydarzenie, a przecież doskonale państwo wiecie, że podczas takiego przedsięwzięcia przez kilka dni mamy i kilkanaście punktów programu – koncertów, wystaw, spotkań itp. –Jesteśmy praktycznie na półmetku, więc zanim opowiemy, co przed nami, warto zobaczyć, co było na początku tego roku” – powiedział Adam Ruśniak, zapraszając do obejrzenia reportażu z przygotowań do inauguracji Polskiej Stolicy Kultury w Bielsku-Białej i z wspaniałych wydarzeń 17 stycznia br.
O efektach prowadzonych działań mówił prezydent Jarosław Klimaszewski. „Chociaż trzeba dodać, że nie przez całe pięć miesięcy byliśmy tylko Polską Stolicą Kultury, bo były cztery takie dni, kiedy byliśmy Polską Stolicą Sportu – kiedy Kacper Tomasiak wygrywał medale olimpijskie i podczas finału turnieju French Open Roland Garros z Maja Chwalińska. Wtedy, na te cztery dni, chętnie przyjęliśmy ten drugi tytuł – stwierdził z dumą prezydent J. Klimaszewski. – Kultura fizyczna to też kultura, więc bardzo ważna w każdym aspekcie. W dotychczasowych wydarzeniach PSK uczestniczyło prawie 80.000 ludzi – osobiście, bo nie mówię o transmisjach w mediach społecznościowych. Za nami ponad 40 dużych wydarzeń, czyli jesteśmy just in time, bo na poziomie 40 proc., jeżeli chcemy to liczyć, a musimy, bo wszystkie środki, które na to przeznaczamy, są publiczne. Uważam, że to bardzo dobra inwestycja. Do końca sierpnia czeka nas bardzo wiele wydarzeń wymagających wielkich nakładów organizacyjnych. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie w projekt PSK. Robimy to wszystko przede wszystkim dla naszych mieszkańców, ale także, by promować nasze miasto, pokazywać dobre wzorce i mówić o tym, że kultura to jest najlepsza inwestycja w przyszłość, w rozwój miast. I to działa. Odniosę się do cyfr - bo jak państwo wiecie, przyszedłem na stanowisko prezydenta z biznesu i to się czasami przydaje – podając jeden tylko przykład: Miejskie Centrum Informacji Turystycznej odnotowało czterokrotnie większą sprzedaż gadżetów, pamiątek z naszego miasta. Wiadomo, że takie rzeczy rzadziej kupują mieszkańcy, więc to, co było naszym celem, czyli zapraszanie do odwiedzania Bielska-Białej przez turystów, już się dzieje. Jeśli chodzi o biznes, o którym też trzeba wspomnieć, to bardzo mocno wspiera on w naszym mieście wiele wydarzeń. Oczywiście nie robią tego bezinteresownie. Świetnie wiedzą, że jeżeli budujemy miasto, w którym można żyć pełnią życia, to przy naszym bezrobociu w tej chwili niewiele ponad 2 proc. i oczekiwaniu na napływ mieszkańców, jest to najlepsze rozwiązanie – dodał prezydent, dziękując wszystkim, którzy wspierają działania miasta – przede wszystkim Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Totalizatorowi Sportowemu, Narodowemu Centrum Kultury (tę instytucję na spotkaniu w Książnicy Beskidzkiej reprezentowała Marta Szymańska-Leszczyńska), samorządowi województwa śląskiego (w KB obecni byli radni Sejmiku Województwa Śląskiego Rafał Ryplewicz i Marcin Szarek), wszystkim pracownikom instytucji kultury i nie tylko oraz Kolejom Śląskim.”
O roli przewozów publicznych przy organizacji licznych wydarzeń opowiadał wiceprezes zarządu Kolei Śląskich ds. Handlowych Tomasz Niedziela. „Panie prezydencie, muszę podziękować za dwie rzeczy. Tak się składa, że jesteśmy drugą spółką w Polsce, która może się pochwalić tym, że dowozi pasażerów do stolicy. I to dzięki panu. Koleje Mazowieckie mogą nam zazdrościć. Dziękuję również za to, że wielu pasażerów skorzysta z Kolei Śląskich. Właśnie pracujemy nad rozkładem jazdy, trwają ostatnie uzgodnienia z organizatorami. Na pewno na te wszystkie wydarzenia wakacyjne będą wzmocnione składy, będziemy dowozili publiczność” – podkreślił Tomasz Niedziela. „Obok projektu Kolej na Beskidy, który realizujemy od kilkunastu lat, teraz mamy kolej na kulturę, co państwu udało się doskonale zrobić. Dla nas wielką przyjemnością jest bycie oficjalnym partnerem Polskiej Stolicy Kultury. Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w tym wielkim projekcie.”
Adam Ruśniak przypomniał, że w 2027 roku Polską Stolicą Kultury będą Katowice, a rok później Kołobrzeg. Zaznaczył, że Bielsko-Biała pracuje intensywnie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z Narodowym Centrum Kultury, aby projekt Polskich Stolic Kultury utrzymał się w kraju, bo ma on znaczenie dla rozwoju miast, promocji oraz przyciągania turystów i nowych mieszkańców. „W projekcie PSK mamy sponsora, który wsparł nas olbrzymią kwotą, to Totalizator Sportowy. Szkoda tylko, że 20 proc. tej kwoty to podatek. Bardzo dziękujemy Totalizatorowi Sportowemu, że wchodzi w ogóle w sferę kultury i że tak naprawdę Bielsko-Biała może być tym miastem, gdzie zaczynacie bardzo mocno drogę mecenasa kultury.”
Doradca zarządu Totalizatora Sportowego Radosław Kietliński przypomniał historyczne i finansowe tło zaangażowania tej instytucji. „19 groszy z każdej złotówki, którą nasi gracze zostawiają w kolekturach, trafiają na kulturę i sport. W zeszłym roku było to półtora miliarda złotych. To są naprawdę gigantyczne sumy” – podkreślił Radosław Kietliński. „Około 100 mln zł rocznie inwestujemy w takie wydarzenia, które mają charakter misyjny, czyli wiążą ludzi, aktywizują, powodują to, że ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać w tej spolaryzowanej Polsce i w tych trudnych czasach” – dodał.
Naczelnik Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Przemysław Smyczek omówił wyniki badań przeprowadzonych wśród mieszkańców. „Jesteśmy z mieszkańcami naszego pięknego miasta w regularnym dialogu, pytamy ich o to, jak oceniają to, co robimy, jak widzą nasze miasto w przyszłości i co rozumieją pod pojęciem słowa kultury” – mówił Przemysław Smyczek. „Na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku zrobiliśmy duże badania ankietowe mieszkańców, ponad 600 osób przebadaliśmy metodą od drzwi do drzwi, więc chyba jest to grupa reprezentatywna. Wszystkie wyniki tych badań są dostępne na naszej stronie internetowej db2026.pl w zakładce Badania obszaru kultury. Zapytaliśmy mieszkańców o ich odczucia związane z uzyskanym tytułem Polskiej Instytucji Kultury i oczywiście nie zawiedliśmy się, ponieważ 77 proc. badanych uważa, że kultura przyczynia się do rozwoju gospodarcze
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!