Ustka na trzy dni stała się reklamą Bielska-Białej i Beskidów
Przez trzy dni Ustka żyła promocją Bielska-Białej i Beskidów, a kapryśna, bardziej spacerowa niż plażowa pogoda tylko zwiększyła zainteresowanie wydarzeniami na promenadzie i w Domu Kultury.
Wystawa o historii Studia Filmów Rysunkowych otworzyła program
Weekendową prezentację w Ustce rozpoczęła wystawa poświęcona bielskiemu Studiu Filmów Rysunkowych pod tytułem „Nie ma jak w bajce”. Ekspozycję pokazano 17 lipca w usteckim Domu Kultury i to właśnie ona nadała całemu przedsięwzięciu historyczny i sentymentalny ton. Na wernisażu pojawiło się wielu przedstawicieli samorządów i instytucji z Bielska-Białej, regionu beskidzkiego oraz Ustki.
Wśród gości byli m.in. prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, jego zastępca Przemysław Kamiński, przewodnicząca Rady Miejskiej Dorota Piegzik-Izydorczyk, wiceprzewodniczący Konrad Łoś i Karol Markowski, a także radni Nikodem Ankudowicz, Roman Matyja i Dariusz Michasiow. Obecni byli również radny wojewódzki Rafał Ryplewicz, naczelnik Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Przemysław Smyczek oraz reprezentanci powiatów i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Gospodarzy Ustki reprezentowali burmistrz Jacek Maniszewski, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Maria Czaplińska i Magdalena Matusiak odpowiedzialna za promocję.
Jest nam niezmiernie miło, że już od wielu lat w swój pobyt w Ustce rozpoczynacie od wystawy w naszym Domu Kultury. Bardzo się cieszymy, że u nas gościcie, że chcecie pokazywać swoich artystów, swoją historię, swoje walory
Urszula Karcz, zastępująca dyrektorkę DK Aldonę Staszewską-Klimek
Organizatorzy podkreślali, że wystawa nie jest przypadkowa: Studio Filmów Rysunkowych w przyszłym roku będzie obchodziło 80-lecie. To miejsce od dekad współtworzy wizerunek Bielska-Białej, a dziś funkcjonuje także jako Centrum Bajki i Animacji OKO. Właśnie ten rozdział lokalnej historii miał w Ustce wyraźnie przypomnieć, z czym miasto kojarzy się turystom i skąd bierze się jego kulturowa rozpoznawalność.
Promenada zamieniła się w przestrzeń kultury i animacji
Po wernisażu ciężar wydarzeń przeniósł się na ustecką promenadę, gdzie pojawił się Autobus Polskiej Stolicy Kultury. Pojazd promujący kulturę Bielska-Białej odbywa trasę przez Bielsko-Białą, Kraków, Lublin, Gdańsk, Ustkę, Kołobrzeg, Poznań, Wrocław i Katowice. W Ustce autobus stanął przy scenie przygotowanej na koncerty artystów z regionu i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów całej akcji.
Na miejscu przygotowano wystawy, warsztaty i krótkie prezentacje teatralne. Publiczność mogła oglądać scenki teatru lalek „Żaby szczęścia”, uczestniczyć w tworzeniu poezji z losowo wybranych słów pod okiem Bo Jaroszka, a także wziąć udział w popularnych warsztatach linorytu prowadzonych przez Beię Stoszek. Dużym zainteresowaniem cieszyła się także muzyczna oprawa przygotowana przez Soulcore Collective, czyli Piotra Szwagrzyka i Macieja Szwagrzyka. Sam autobus w trakcie wydarzenia przybrał formę PartyBusa, a całość dokumentowali młodzi ludzie z Radia Widok.
Ważną częścią programu były też przypomnienia o animacji i kulisach powstawania filmów. Roman Baran ze Studia Filmów Rysunkowych od lat prowadzi w usteckim Domu Kultury warsztaty dla dzieci i rodziców, podczas których pokazuje, jak tworzy się animację i jak powstają produkcje prezentowane później podczas imprezy „Bielsko Biała i Beskidy w Ustce”.
Olbrzymia rzesza ludzi przez osiem dekad tworzyła te filmy, które dla większości z nas były czymś, co jedliśmy na kolację. Dzięki słynnym wieczorynkom o godzinie dziewiętnastej podwórko zamierało, bo wszyscy biegliśmy zobaczyć bajkę. Dzisiaj te filmy wracają, my je rekonstruujemy. Chcemy je zwrócić w nowej, odświeżonej formie. Ale to nie wszystko - tworzymy dalej, więcej - sięgamy coraz szerzej, po przestrzenie, które do tej pory były nieosiągalne
Roman Baran, Studio Filmów Rysunkowych
Wśród przykładów nowej produkcji wskazano serial „Baczne oczka z Biedronką Onką”, którego powstały już dwa sezony. Projekt adresowany jest pierwotnie do dzieci z dysfunkcjami wzroku, ale ma też służyć najmłodszym odbiorcom jako spokojna, nienadmiernie bodźcująca propozycja.
Deszcz nie przeszkodził w turnieju plażowym i inauguracji wydarzenia
Jednym z najbardziej emocjonujących punktów weekendu był 24. Turniej Siatkówki Plażowej o Puchar Prezydenta Miasta Bielska Białej, rozegrany w sobotę na usteckiej plaży. Mimo przedpołudniowych opadów wystartowało 10 drużyn, a zawodnicy, sędziowie i organizatorzy pokazali, że sportowe emocje skutecznie rozbrajają pogodowe trudności. Zdarzało się, że kilkadziesiąt osób musiało schronić się pod jednym niewielkim namiotem, a sędziowie prowadzili mecze pod parasolami.
Turniej wygrała para Mariusz Modzelewski i Krzysztof Sulewski. Drugie miejsce zajęli Bartłomiej Siach i Maciej Siach, a trzecie Weronika Stanulewicz z Postomina i Jakub Kowalczyk z Czystej. Specjalną nagrodę otrzymali najmłodsi uczestnicy rywalizacji: 11-letnia Marcelina Młynarczyk i 10-letni Leon Burzyński. Zwycięzcy odebrali puchary i upominki z rąk Jarosława Klimaszewskiego oraz Jacka Maniszewskiego.
Wręczenie nagród było jednocześnie oficjalną inauguracją imprezy „Bielsko Biała i Beskidy w Ustce”. Jak przypomniano podczas wydarzenia, współpraca Bielska-Białej i Ustki trwa już 27 lat, a z czasem dołączały do niej kolejne samorządy i instytucje z południa Polski.
To są gospodarze, którzy od lat kontynuują dzieło rozpoczęte 27 lat temu. I nie dość, że Bielsko-Biała oraz Ustka tak pięknie cały czas w partnerstwie i w symbiozie żyją, to jeszcze zaprosili do tego powiaty bielski, cieszyński i żywiecki, Beskidy, województwo. Wszyscy razem chcemy w Ustce mówić o potencjale turystycznym całego naszego kraju, a szczególnie północy i południa
Aneta Legierska-Bujok, dyrektorka Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej
Dlaczego ta promocja ma znaczenie dla mieszkańców
Takie przedsięwzięcia mają znaczenie nie tylko wizerunkowe, ale też praktyczne. Dla mieszkańców Bielska-Białej, Beskidów i Ustki to okazja, by w jednym miejscu pokazać lokalną kulturę, sport, ofertę turystyczną i współpracę samorządową. Z kolei dla gości wypoczywających nad morzem jest to szansa na bezpośredni kontakt z propozycjami regionu, do którego mogą wrócić później już jako turyści, widzowie lub uczestnicy wydarzeń kulturalnych.
Właśnie dlatego organizatorzy konsekwentnie łączą wystawy, koncerty, warsztaty i sport. Z jednej strony przypominają o dorobku Studia Filmów Rysunkowych, z drugiej pokazują, że promocja regionu może odbywać się w lekkiej, rodzinnej formule i przyciągać zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Co dalej po weekendzie w Ustce
Jak zapowiedziano podczas inauguracji, celem całej akcji pozostaje zaproszenie do odwiedzania Bielska-Białej przez cały rok. Szczególny nacisk położono na ofertę miasta jako pierwszej w historii Polskiej Stolicy Kultury. Organizatorzy zachęcali też do śledzenia przygotowanych propozycji i do dalszego kontaktu z regionem, który promował się nad Bałtykiem przez trzy intensywne dni.
Wydarzenie w Ustce potwierdziło, że wspólna promocja południa i północy kraju ma stałą tradycję i nadal budzi zainteresowanie. Jeśli pogoda nie sprzyja plażowaniu, kultura, sport i lokalna współpraca potrafią skutecznie przejąć rolę głównej atrakcji.
Informacje przekazał Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!